Rycerz z lwem Iwen, czytelnik zapamiętały poematów o Gawenie, Tristanie i królu Arturze, czuje się powołany, by ratować dziewicę orleańską, jako ten, który waży się na przygody najbardziej śmiałe i szalone. Bohaterowie powieści (jak umiłowana gdańszczanka - Hechtówna) wypowiadają się drwiąco lub przynajmniej pobłażliwie o Iwenie rycerzu nieustraszonym. Iwen odziany w w czerń złoconą zbroi i istny bezmiar niebieskości nawiązuje do postaci rycerza znanego z poematu celtyckiego Ovein ag Lunet (Pani źródła), który walczy ze lwem i po każdym zabiciu go zmartwychwstaje, oraz do bohatera poematu Chrétiena de Troyes Ivain, chevalier au lion. Bohater Chrétiena, poszukiwacz przygód, jest tak bardzo pochłonięty zdobywaniem rycerskiej sławy, że zapomina o świeżo poślubionej żonie, wdowie po Czarnym Rycerzu, strażniku źródła, którego zabił. Naraziwszy się w ten sposób wdowie, popada w szaleństwo.
Iwen z Nowej baśni jest również obłąkany (jest schizofrenikiem, cierpiącym na rozdwojenie jaźni), nie dba o powodzenie u kobiet, jest niemal napiętnowany niesławą: walcząc po stronie krzyżackiej pod Grunwaldem, żebrze o litość u Czecha, swego współwyznawcy, kalikstyna i ucieka z pola walki.