Jako uciekinier jest przedmiotem drwin ze strony swej ukochanej, która musi go ratować przed, wzburzonymi przeciw Krzyżakom, gdańszczanami.
Wzorując się na swym literackim ideale, czuje się powołany do obrony, jak Iwejn, niesłusznie posądzanych dziewic, skazanych na karę ognia. Dlatego występuje z wnioskiem o zamianę Joannie kary stosu na wygnanie do Atlantydy, która nie znajduje się na Ziemi, lecz na Przeciwziemi i kto chce uciec ze swojego świata, tam się powinien kierować. To nie jedyny powód takiego postępowania. Iwen wskutek rozszczepienia jaźni wyobraża sobie, że jest kim innym niż jest naprawdę. Jak nieśmiertelny bohater Ovein ag Lunet, wciela się w coraz inną postać. Jest więc przede wszystkim Erykiem z pierwszego tomu Nowej baśni. Eryk jest zdaniem Iwena jego demonem, co odpowiada ówczesnemu poglądowi na przyczyny obłąkania oraz pojawiającej się w średniowieczu wierze w reinkarnację. Iwen czuje się powołany do ratowania Joanny, bo przez Eryka jest spowinowacony, podobnie jak ona, z domem Walezjuszy.
Uwagi
Przypisy . . . . . . . . . . . . . .
Bibliografia