Wobec tego 23 kwietnia 1903 roku Chamberlain zaproponował Herzlowi Wschodnią Afrykę, a dokładniej obszar, który nazwał Ugandą (w rzeczywistości oferowano obszary dzisiejszej Kenii). Uzasadnił to tym, iż klimat jest „doskonały (...) również dla Europejczyków”, a na miejscu mogą powstać cukrownie lub uprawy bawełny. Za „najkorzystniejszy” obszar we wschodniej części Afryki Chamberlain uznał płaskowyż Naivasha, pomiędzy Nairobi a Skarpą Mau. Herzl nie zaprzeczył tej propozycji, ale zaznaczył, że początki żydowskiej państwowości powinny mieć miejsce w Palestynie lub w jej pobliżu.
Jednak wraz z upływem czasu i niepowodzeniami innych propozycji, oferta brytyjska jawiła się jako najrealniejsza. Przed VI Kongresem Syjonistycznym Herzl nie posiadał zbyt wielu alternatyw. Imperium Osmańskie nie było przychylne pomocy, propozycje osadnictwa na Cyprze lub Synaju zostały odrzucone, pogrom w Kiszyniowie skomplikował sytuację Żydów w Rosji, Wielka Brytania i Austro-Węgry były niechętne żydowskiej imigracji. Jedyne co zyskał to wsparcie carskiej administracji do stworzenia państwa żydowskiego w Palestynie i brytyjską propozycję osadnictwa we Wschodniej Afryce. 14 sierpnia Clement Hill, nadkomisarz protektoratów afrykańskich (ang. Superintendent of African Protectorates), wysłał list do łącznika pomiędzy syjonistyczną egzekutywą a rządem Wlk.