Doszło do sytuacji, w której świeckie środowiska skrytykowały Herzla za plan ugandyjski i odwrócenie się od Ziemi Izraela, a zakorzenione w tradycji środowiska religijne wsparły Herzla w ewentualnej zmianie miejsca pod przyszłe państwo. Wsparcie Herzla przez Reinesa doprowadziło do osłabienia poparcia dla Mizrachi na kolejnych kongresach syjonistycznych.
Plan ugandyjski skrytykował Achad ha-Am, który stwierdził, że propozycja ta była „rezultatem chybionej, powierzchownie narodowej koncepcji Herzla”. Uważał, że przebudzenie narodowe nie powinno odbywać się poprzez środki materialne, a masowe osadnictwo motywowane politycznie nie uchroni Żydów. Syjonizm, wg niego, powinien być ruchem duchowego odrodzenia i powinien być procesem powolnego rozwoju społeczności żydowskiej w Palestynie. Sprzeciw wobec planu wyrazili również syjoniści z Rosji na czele z Chowewej Syjon i Menachemem Usyszkinem.