W tej sytuacji łączność zapewniłyby lekkie radiotelefony ręczne, których GOPR jeszcze wówczas nie posiadał.

W tym czasie w państwach zachodniej Europy służby ratownictwa górskiego takie radiotelefony już posiadały, w Polsce nie były jeszcze one produkowane. Do tego czasu GOPR do zapewnienia łączności używał wojskowych radiostacji plecakowych R-105, które nie sprawdzały się w czasie akcji w górach ze względu na ciężar i rozmiary. Podczas trzeciej polskiej wyprawy w Hindukusz himalaiści dla zapewnienia łączności byli wyposażeni w radiotelefony wojskowe R-116 (waga 4,5 kg, moc nadajnika 50 mW), jednak do baz etapowych położonych wyżej i do wspinaczki one także się nie nadawały.

W tym samym roku 1964 w ogólnopolskiej partyjnej gazecie „Trybuna Ludu” ukazał się artykuł, w którym GOPR apelował o zaopatrzenie ratowników górskich w radiotelefony przenośne o małej wadze.