Zespół uderzeniowy opuścił RAF Fersfield w Norfolk wcześnie rano i dotarł do Kopenhagi po godzinie 11:00. Nalot przeprowadzono na poziomie dachów budynków, a podczas pierwszego ataku jeden Mosquito zahaczył o latarnię, uszkadzając skrzydło i rozbił się w budynku Instytutu Joanny d’Arc (nazywanego też Szkołą Francuską), katolickiej szkoły położonej w dzielnicy Frederiksberg, około 1,5 km od celu, podpalając go. Kilka bombowców z drugiej i trzeciej fali zaatakowało płonącą szkołę, sądząc, że jest to trafiony przez ich poprzedników Shellhus.

Rezultaty thumb|Płonący Shellhus po nalocie thumb|Ruiny Shellhusu Następnego dnia samolot rozpoznawczy zbadał cel, aby ocenić skutki nalotu. Zniszczenia były poważne, a zachodnie skrzydło sześciopiętrowego budynku zostało zredukowane niemal do poziomu gruntu. Duńskie podziemie dostarczyło zdjęcie przedstawiające budynek płonący od jednej krawędzi do drugiej.

Nalot zniszczył siedzibę i dokumenty Gestapo, poważnie zakłócając działania niemieckiego aparatu represji w Danii, a także umożliwiając ucieczkę 18 więźniom. W budynku kwatery głównej zginęło 55 żołnierzy niemieckich, 47 duńskich pracowników Gestapo oraz ośmiu więźniów.