Wyścig z przewagą ponad dziewięciu minut nad Francuzem wygrał Jan Ullrich, ale Virenque wraz ze swymi kolegami z Festiny był w stanie napędzić nieco strachu nowo kreowanemu mistrzowi Niemiec podczas prowadzącego przez Wogezy etapu do Montbeliard. „Skorpion z Casablanki” (taki przydomek również nadano Virenque’owi) wygrał tym razem alpejski etap z metą w słynnej stacji narciarskiej Courchevel i oczywiście już po raz czwarty klasyfikację górską TdF całego wyścigu. Poza tym zajął też trzy drugie i trzy trzecie miejsca na innych kluczowych odcinkach, w tym nawet potrafił ukończyć na drugiej pozycji górzystą czasówkę wokół Saint-Étienne. Jednak pomimo tego i tak podczas owego „etapu prawdy” dał się przegonić Ullrichowi, z którym przegrał aż o 3:04.
Afera dopingowa Festiny Do następnego sezonu przystąpił z podobnym kalendarzem przygotowań do TdF jak w 1997 roku. Parę udanych występów w lutym (m.in. trzecie miejsce w etapówce Tour Méditerranéen), potem pauza i próby generalne w czerwcu, które wypadły dość udanie – wygrany etap podczas Critérium du Dauphiné Libéré i trzecie miejsce w Mistrzostwach Francji. Szefowie i kolarze Festiny wiele sobie obiecywali po występie w 85. Tour de France (Virenque był jednym z głównych faworytów), lecz ich udział w tej imprezie zakończył się wielkim skandalem już po tygodniu.