Dawno temu dąb był mały, wyrósł z żołędzia, a teraz żyje w czwartym stuleciu. Jest największym drzewem w lesie, jego korona wznosi się ponad inne, jest widoczna z morza. W jego gałęziach gniazdują gołębie, kukułka śpiewa, a ptaki wędrowne odpoczywają. Zimą kruki i kawki siadają na gałęziach, narzekając na trudności w zdobyciu pożywienia. W czasie świąt Bożego Narodzenia dąb śni najpiękniejszy sen o letnich dniach. Widzi dawne czasy: rycerzy, myśliwych, zakochanych i wędrowców, czując radość życia.

Drzewo odczuwa nową siłę życiową, która płynie od najgłębszych korzeni aż po najwyższe gałęzie i liście. Czuje, jak rozciąga się i rośnie. W ziemi wyczuwa życie i ciepło. Jego siła wzrasta, pień pnie się w górę, a korona staje się pełniejsza i bardziej rozłożysta. W miarę wzrostu doświadcza coraz większego dobrostanu i tęsknoty, by sięgać ku jasnemu, ciepłemu słońcu. Dąb wyrasta wysoko ponad chmury, które przypominają stada ciemnych ptaków wędrownych lub białych łabędzi. Każdy liść drzewa widzi, jakby miał oczy, dostrzegając gwiazdy w dzień, lśniące i przypominające ludzkie spojrzenia.