Na wsi stoi stary dwór, w którym mieszka stary pan z dwoma bardzo uczonymi synami. Obaj synowie chcą poślubić królewską córkę, która pragnie wyjść za kawalera najbardziej elokwentnego. Bracia przygotowują się przez osiem dni, co im w zupełności wystarcza, bo są wystarczająco wyedukowani. Jeden z nich zna na pamięć całe łacińskie słowniki i trzy roczniki gazety miejskiej. Drugi zna wszystkie przepisy cechowe i potrafi rozmawiać o sprawach państwowych, a do tego umie haftować szelki. Obaj są przekonani, że to właśnie oni zdobędą królewnę.

Ojciec daje pierwszemu karego konia, a drugiemu mlecznobiałego. Obaj smarują sobie usta tranem, żeby mówić bardziej płynnie. Służba zbiera się na podwórzu, żeby zobaczyć, jak bracia wyruszają w drogę. Pojawia się trzeci brat, którego wszyscy nazywają „Głupim Jasiem”, bo nie jest tak wykształcony jak jego bracia.

Jaś pyta, dokąd jadą w odświętnych ubraniach, a oni mu opowiadają o królewnie. Chłopak mówi, że też chce pojechać i zdobyć królewnę, co rozśmiesza braci. Ojciec nie daje mu konia, bo uważa, że Jan jest nic nie wart. Młodzieniec dosiada swojego kozła i na nim rusza w drogę, śpiewając głośno. Po drodze znajduje martwą wronę i postanawia podarować ją królewnie.