Ostatecznie zdecydował się na emigrację. Przybył najpierw do Szwajcarii, a w październiku 1833 do Francji. W Paryżu w latach 1834–1835 studiował w Szkole Sztabu. Było to możliwe dzięki wsparciu finansowemu otrzymanemu od Towarzystwa Naukowej Pomocy. Uzależnienie od kart doprowadziło go do nędzy. Jednak dzięki pomocy Bogdana Jańskiego wyszedł na prostą i stał się jednym z najżarliwszych działaczy odrodzenia moralnego na emigracji. Ze względu na niedostatek piechotą obchodził rozrzucone po Francji grupy emigracyjne (m.in. Orlean, Agen, Bordeaux, Tuluza), oddziałując na nie słowem i przykładem. Osiadł w Lunel.

Współpracował z „Kroniką Emigracji Polskiej”. Był utalentowanym poetą. Jego wiersze próbował wydać Józef Zaleski. Część jego wierszy ukazała się w druku w 1854 i 1855 oraz w 1960. Większość jednak pozostała w rękopisie. Tworzył utwory religijne („Hymny”) i patriotyczne (oparte na wspomnieniach z powstania listopadowego oraz wątkach historycznych Kościuszki i Napoleona). Najobszerniejszym poematem był trzyczęściowy „Śpiew łabędzia”, splatający wątki autobiograficzne i wizyjno-patriotyczne. Jego twórczość zawierała także pierwiastek wieszczy. Inspirował się Byronem i Mickiewiczem.