Według wspomnień innego uciekiniera z getta w Czachulcu, Szmuela Gluby, Waldman miał uciec „do partyzantów”.

Po wojnie zamieszkał w Turku, gdzie podjął pracę w tamtejszym starostwie powiatowym. Nawiązał współpracę z Centralną Żydowską Komisją Historyczną oraz z żydowską komisją historyczną w Monachium. 1 kwietnia 1945 roku wraz ze starostą tureckim Tadeuszem Kruszyńskim oraz przewodniczącym Powiatowej Rady Narodowej Janem Legutko brał udział w wizji lokalnej na terenie obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem. Uznawany jest za inicjatora wizyty, w związku z czym trzyosobowa komisja, która przybyła na miejsce, nazywana jest „komisją Waldmana”. Podczas wizyty komisji w Chełmnie przeprowadzono rozmowy z mieszkańcami wsi i okolicy, w których rolę reprezentanta mieszkańców przyjął Andrzej Miszczak – rolnik, którego gospodarstwo sąsiadowało z terenem obozu i który ukrywał u siebie Szymona Srebrnika, a po likwidacji obozu przyjął go i Mordechaja Żurawskiego. Komisja przesłuchała także Miszczaka, Srebrnika oraz Zygmunta Kaszyńskiego, syna Stanisława, zamordowanego w obozie za próbę przekazania informacji o jego funkcjonowaniu. Waldman pełnił funkcję sekretarza komisji, w związku z czym sporządził 7 protokołów, wykonał również dokumentację fotograficzną. Maszynopisy protokołów zostały następnie przekazane do CŻKH.