Straty na Jamajce oszacowano na 10 milionów dolarów (około 289 milionów dolarów w przeliczeniu na 2024 rok). Następnie huragan przeszedł przez cieśninę Jukatańską, wszedł na wody Zatoki Meksykańskiej i dalej wzrastał na sile, osiągając status huraganu wyższej kategorii według współczesnej klasyfikacji.
Wieczorem 18 sierpnia centrum huraganu uderzyło w południowy Teksas w pobliżu . Maksymalna prędkość wiatru wynosiła wówczas 210 km/h. W nadbrzeżnych miejscowościach wiele budynków zostało całkowicie zniszczonych, przy czym najcięższe skutki odnotowano w Corpus Christi oraz okolicznych osadach. Fala sztormowa osiągająca wysokość 2,8 m zniszczyła obiekty położone bezpośrednio przy brzegu. Silne porywy wiatru i intensywne opady deszczu objęły także obszary położone dalej w głąb lądu, powodując szkody w miastach i na terenach rolniczych południowego Teksasu. Uszkodzenia dotknęły linii kolejowych, sieci telekomunikacyjnej oraz dostaw energii elektrycznej. W ośmiu miejscowościach pobito rekordy dobowych sum opadów, z maksymalną wartością 150 mm w Harlingen. Obfite opady wywołały powodzie w obozach wojskowych wzdłuż granicy amerykańsko-meksykańskiej, co doprowadziło do ewakuacji około 30 tysięcy stacjonujących tam żołnierzy.