Przebieg Dnia 24 listopada w niedzielę o godz. 9 rano, gdy mieszkańcy Biłki zbierali się do kościoła, ukraińskie oddziały zaczęły ostrzeliwać wieś, wtargnęli następnie do niej i zamordowali dwóch chłopaków. Zaskoczeni znienacka mieszkańcy, samorzutnie, bez poprzedniego zorganizowania się, stanęli do obrony i napad odparli. Jednak wieczorem tego samego dnia Ukraińcy nadciągnęli w większej sile i opanowali wieś, częściowo spalili ją, zamordowali kilkanaście lub kilkadziesiąt osób, a ok. 20 ranili. Podczas walk obronnych zginęło 11 biłczan. Według relacji zamordowano od 28 do 45 mieszkańców (w tym kobiety i dzieci), a kilkanaście–kilkadziesiąt osób zostało rannych.

Ks. Adam Hentschel ukrył się pod ołtarzem w kaplicy klasztoru Sióstr Służebniczek i przeżył atak. Rząd nad Biłką objął eks-żandarm austriacki Iwan Kizyma, nieprzejednany wróg Ks. Hentschla. Wskutek zdrady wykryto go 28 grudnia w domu wieśniaczki Katarzyny Calakowej, a następnie obu pojmano i przeniesiono do Kurowic. 29/30 grudnia rozstrzelano go w Kurowicach wyrokiem ukraińskiego sądu polowego.