Popularność w Polsce W reportażu opublikowanym w 2024 roku w Piśmie opisano rosnącą rozpoznawalność ustawień Hellingera w Polsce, wskazując m.in. na ich obecność w mediach społecznościowych oraz zainteresowanie nimi jako formą „alternatywnej terapii” lub „pracy z energią”. Według tego reportażu praktycy i uczestnicy przypisują tej metodzie możliwość odkrywania rzekomo ukrytych faktów z historii rodzinnej oraz wpływania na dziedziczone traumy.
Krytyka Małgorzata Talarczyk z Kliniki Psychiatrii Dzieci i Młodzieży Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu oceniła metodę ustawień rodzinnych jako niespełniającą wielu wymogów polskiego kodeksu etycznego psychoterapeutów. Wskazała zwłaszcza na braki dotyczące procesu, kontraktu, diagnozy, superwizji, poufności oraz przedstawiania alternatyw, przez co trudno uznać tę metodę za formę psychoterapii.
Psycholog i psychoterapeuta Bartosz Zalewski z Uniwersytetu SWPS określał ustawienia Hellingera raczej jako „seans grupowy” niż sesję terapeutyczną;