przywoływał też opinię prof. Dariusza Dolińskiego, który nazwał je „psychodramą połączoną ze zbiorową hipnozą”. Według Zalewskiego metoda Hellingera stanowi mieszaninę pseudopsychologii i twierdzeń opartych na myśleniu magicznym, a jej założenia obejmują m.in. ideę „naturalnego porządku” oraz odwołania do teorii pola morficznego Ruperta Sheldrake’a.
W tym samym wywiadzie Zalewski wskazywał również, że skuteczności ustawień rodzinnych nie da się rzetelnie zbadać, a twierdzenia o ich skuteczności opierają się głównie na subiektywnym zadowoleniu uczestników bezpośrednio po zakończeniu sesji, bez danych o ich długofalowych efektach.
W publicystyce sceptycznej ustawienia Hellingera opisywano także jako przykład mistycyzmu kwantowego.
W przeglądzie systematycznym z 2021 roku uwzględniono 12 badań spełniających kryteria włączenia. Autorzy odnotowali, że część badań wskazywała na poprawę po interwencji, ale jednocześnie podkreślili małą liczbę i ogólnie niską jakość dostępnych dowodów oraz zgłaszane w części prac niewielkie lub umiarkowane negatywne efekty u 5–8% uczestników.