Koszyczki były wyplatane z trzciny, jedwab czy len były prawdziwymi tkaninami, a książeczki były składane z powycinanych, złożonych fragmentów druku lub zawierały kartki z ręcznie pisanym, czytelnym tekstem.
Bogato urządzone domki dla lalek Sary Rothé stanowią źródło wiedzy o codziennym życiu bogatej klasy wyższej w XVIII wieku, o wnętrzach domów i o gospodarstwie domowym. Nadal zachowały się w nich delikatne tkaniny, obrazy, srebrne naczynia i porcelana, które zostały wykorzystane do dekoracji. Pomimo upływu czasu są w dobrym stanie, co pozwala przypuszczać, że nigdy nie były używane przez dzieci jako zabawka.
Domek dla lalek z Kunstmuseum w Hadze Ten domek dla lalek Sara Rothé wykonała jako pierwszy około 1744 roku. Domek mieści się w kabinecie z fornirem z drewna orzechowego, który ma 255 cm wysokości, 210 cm szerokości i 73,5 cm głębokości. Umieszczanie domków dla lalek w specjalnych szafach, podobnych do tych służących do przechowywania pościeli, było charakterystyczne dla holenderskich domków dla lalek, czym różniły się od egzemplarzy niemieckich, stąd też w języku polskim są określane mianem domków kredensowych.