Związaną z tym problemem dyskusję nad zasadnością istnienia tego nurtu wywołał esej Andrzeja Sapkowskiego z 1993 roku „Piróg, albo Nie ma złota w Szarych Górach”, w którym autor podważał sens tworzenia tej literatury, argumentując brak odpowiednich archetypów dla tego typu twórczości. Polemika Sapkowskiego przyczyniła się początkowo do osłabienia popularności tego gatunku w Polsce, jednak w dłuższej perspektywie zapoczątkowała debatę trwającą do dziś, która przyczyniła się do pogłębionej refleksji nad specyfiką gatunku. Gatunku bronili m.in. Tomasz Kołodziejczak i Jacek Piekara. Sam Sapkowski, którego Wiedźmin również zaliczany jest do tego nurtu, wycofał się później ze swojej krytyki; dekadę później osadził w tych realiach swoją trylogię husycką (2001–2006).
Fantastyka słowiańska w ostatnich dekadach zyskała znaczną popularność na rynku wydawniczym, stając się jednym z istotnych nurtów literatury popularnej w Polsce. Zjawisko to wiąże się zarówno z potrzebą rozrywki, jak i z poszukiwaniem tożsamości kulturowej oraz reinterpretacją dziedzictwa przedchrześcijańskiego.