unieszkodliwić zdolności Wietnamskiej Armii Ludowej do przerwania procesu wycofania się Amerykanów i wietnamizacji konfliktu oraz zademonstrować determinację USA, „która mogłaby przynieść korzyści przy stole negocjacyjnym w Paryżu”. Nixon wysłał następnie telegram do płk. Alexandra Haiga, asystenta sztabu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, z prośbą o spotkanie w Brukseli wraz z płk. Raymondem Sittonem, byłym oficerem Strategic Air Command w sztabie Połączonych Szefów Sztabów, w celu opracowania planu działania.
Nixon chciał wznowić bombardowanie Wietnamu Północnego, ale Departament Stanu poinformował go, że doprowadziłoby to do fiaska rozmów pokojowych w Paryżu. Sondaże opinii publicznej z lat 1968–1969 pokazały, że większość Amerykanów popierała strategię poszukiwania dyplomatycznego rozwiązania wojny w Wietnamie poprzez rozmowy pokojowe w Paryżu. Bombardowanie Kambodży było częścią „teorii szaleńca” Nixona, która miała zastraszyć Wietnam Północny, pokazując, że jest on groźnym przywódcą zdolnym do wszystkiego.