Według przekazów do początku 1631 roku, na katolicyzm przeszło jedynie około 25 mieszkańców miasta, w tym jedna kobieta.
Babska wojna W kwietniu 1631 roku katolickie władze miejskie, wspierane przez proboszcza Corneliusa Erelmanna oraz sędziego królewskiego Eliasa Seilera, postanowiły zmusić wszystkie protestanckie kobiety w mieście do przymusowego nawrócenia na katolicyzm przed Wielkanocą. 9 i 10 kwietnia 1631 roku, w lwóweckim ratuszu, odbywały się obrady poświęcone planowanej rekatolicyzacji, w których uczestniczył m.in. notariusz miejski Peter Beier, a posiedzeniu przewodniczył ksiądz Erelmann. Burmistrz Friedrich Follinhaus i część radnych miejskich nie pojawiła się na spotkaniu, jako wymówkę podając chorobę lub też oświadczając brak chęci, aby mieć cokolwiek wspólnego z tymi obradami. Pod budynkiem zgromadził się tłum kilkuset kobiet, którym przewodziły między innymi żony burmistrza, sędziego królewskiego i rajców miejskich. Planowane były rozmowy negocjacyjne, jednak tak naprawdę, strona katolicka, spiskowała aby przykładnie uwięzić zbuntowane kobiety w lochu głodowym wieży ratuszowej, w razie gdyby odmówiły przejścia na katolicyzm. Według przekazów, przywódczynie protestu odmówiły podporządkowania się decyzjom władz oraz nie godziły się na fanatyzm religijny, ani na oddzielenie się od zbiegowiska.