Firma stopniowo przekształcała się z niewielkiego sklepu w dużą hurtownię produktów drogeryjnych, będącą pierwszym polskim przedsiębiorstwem tego typu w zaborze pruskim, z czasem największym w Wielkopolsce i jednym z największych w II RP. Do II wojny światowej głównym i cenionym za rozwój firmy dyrektorem w firmie R. Barcikowski pozostanie zięć Wiktora Gładysza, Stanisław Kłosiński.
Gładysz odegrał istotną rolę w tym procesie organizacyjnym i gospodarczym. W 1909 wspólnie ze Stefanem Laubem i Mieczysławem Koniecznym wykupił przedsiębiorstwo od Stefana Barcikowskiego, który wycofał się do majątku ziemskiego w Konarskiem. W 1919 Gładysz po wykupieniu udziałów wspólników przekształcił firmę w spółkę akcyjną i rozszerzył jej działalność o fabrykę chemiczno-farmaceutyczną. Był to szczyt jego kariery gospodarczej . Sukces ten okazał się jednak krótkotrwały. Długotrwała choroba, wyjazdy do sanatoriów, wywołany kryzys inflacyjny (dewaluacja) kosztem wielkopolskiej marki polskiej początku lat dwudziestych i nieuczciwość części akcjonariuszy doprowadziły do utraty wpływu na przedsiębiorstwo. Sam Gładysz we wspomnieniach wskazywał na skutki dewaluacji marki polskiej: gwałtowny wzrost cen, spadek wartości czynszów i konieczność wyprzedawania rodzinnych pamiątek dla utrzymania rodziny.