W późniejszych analizach utrzymywał podobne stanowisko: interesujące anomalie należy badać, ale wymagają one procedur odpornych na przecieki sensoryczne, selekcję danych i błędy oceny.

W 1995, razem ze statystyczką , uczestniczył w zewnętrznej ocenie amerykańskich badań nad zdalnym widzeniem prowadzonych wcześniej w ramach programów rządowych. Utts uznała, że część wyników wskazuje na statystycznie istotne efekty, natomiast Hyman nie posunął się do wniosku, że dowodzi to istnienia „anomalii poznawczej”. Jego stanowisko było ostrożniejsze: nawet jeśli dane wydawały się wolne od najbardziej oczywistych wad starszych badań, nie pozwalały jeszcze uznać zjawiska za realne bez niezależnych replikacji i wyjaśnienia jego mechanizmu.

Jedną z późniejszych polemik Hymana była krytyka badań psychologa z Uniwersytetu Arizony, który w książce The Afterlife Experiments (2002) twierdził, że uzyskał naukowe dowody na komunikowanie się zmarłych z żywymi za pośrednictwem mediów.