Jewly Hight z American Songwriter doceniła sportretowanie złamanego serca za pomocą „namacalnych szczegółów”, z kolei Arnold Pan z PopMatters stwierdził, że utwór pokazuje, jak Swift „podkręciła tempo”, łącząc „dramatyzm, który naturalnie przychodzi jej w pisaniu tekstów, z panoramicznym, gitarowym brzmieniem”.
Inne recenzje chwaliły także samą warstwę dźwiękową utworu. Michael Robbins napisał, że „All Too Well” to jedna z tych kompozycji na Red, które „wchodzą gładko jak popowy poncz doprawiony przez profesjonalistów”. Craig Semon opisał piosenkę jako „zabarwiony akustycznie wyciskacz łez”, który cechuje się „niepokojącą intymnością i intensywnym dramatyzmem, mogącym zaskoczyć nawet najwierniejszych fanów”. Jon Caramanica z The New York Times zauważył natomiast, że utwór „pęcznieje, aż w końcu eksploduje”. Dziennik Newsday okrzyknął „All Too Well” mianem najjaśniejszego punktu albumu „zarówno pod względem dramatyzmu, jak i wykonania, z wokalem Swift w jej najbardziej emocjonalnym wydaniu i tekstem w najostrzejszej formie”. Na łamach NME Lucy Harbron uznała tutejszy mostek za najlepszy w karierze piosenkarki, określając go jako „idealny soundtrack do wielkiego, euforycznego płaczu po rozstaniu”.
Ponowne nagrania z 2021 roku