Autentyczność Fotografia była publikowana wielokrotnie, zanim jej autentyczność została zakwestionowana w 1975 roku w książce „The First Casualty” autorstwa australijskiego dziennikarza . Knightley przeprowadził wywiad między innymi z O.D. Gallagherem, dziennikarzem „Daily Express”, który był korespondentem podczas hiszpańskiej wojny domowej, a który to stwierdził, że zdjęcie zostało zainscenizowane. Capa i inni fotografowie narzekali, że nie mają nic do fotografowania, co spowodowało, że wojskowi inscenizowali bitwy dla fotografów. Według Gallaghera, Capa wyznał mu to w pokoju hotelowym podczas wojny. Jednakże później okazało się, że Gallagher i Capa spotkali się po raz pierwszy w 1939 roku.
Po rewelacjach Knightleya, Capę bronił weteran hiszpańskiej wojny domowej, , który stwierdził, że „zawodowa uczciwość Capy była tak wielka, że nie sposób uwierzyć, iż mógł wymyślić takie oszustwo”. Według niego fotografia została zrobiona dzień drogi od Madrytu. Jednak w 1936 roku wieś Cerro Muriano znajdowała się co najmniej trzy dni drogi od Madrytu. Wśród obrońców Capy był również historyk-amator i weteran wojenny Mario Brotons, który na początku lat 90. XX wieku znalazł dowody na to, że 5 września w Cerro Muriano zginął tylko jeden człowiek: Federico Borrell García.