"Przed wojną byłem zatrudniony w charakterze włodarza na folwarku w Luszkowie. Po wkroczeniu Niemców do Polski było to w miesiącu wrześniu 1939 r., gdy kopałem kartofle z ludźmi i około godziny 14-ej widziałem jak w kierunku jeziora jechała taksówka, za taksówką jechał duży autobus w którym mieściły się kobiety, mężczyźni i dzieci. Po upływie około pół godziny, gdy autobus wiozący ludzi zjechał na dół do jeziora słychać było strzały z karabinów. Słyszałem również krzyk i wołanie wśród ludzi, lecz co z ludźmi robiono tego zapodać nie mogę, gdyż byłem oddalony a autobus był w dole koło jeziora i nie widziałem. Nadmieniam, że w południe tego samego dnia robotnicy kopali duży dół z polecenia właściciela Niemca danego majątku. W miesiącu czerwcu 1944 r. jest mi wiadomym, że przyjechali Niemcy dużymi samochodami wraz z wojskiem nad jezioro, gdzie mieścił się grób. Co robili tego również konkretnie zapodać nie mogę, gdyż było obstawione naokoło wojskiem.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Luszkowo · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.