Pierwszy atak przeprowadzony został przez pruskich kirasjerów, którzy uderzyli na szwadrony Austriaków. Kawaleria pruska dostała rozkaz by obejść nieprzyjaciela od północy i zaatakować od skrzydła. Podczas przejazdu przed frontem wojsk sojuszniczych poniosła poważne straty od ognia artylerii, a gdy wyszła poza jej pole ostrzału i rozpoczęła atak, okazało się, że musi najpierw sforsować leżący u północnych stóp wzgórza jar. Doskonała dyscyplina zapobiegła chaosowi na dnie dolinki, a wytrzymałość holsztyńskich koni umożliwiła szarżę w górę zbocza. 26 szwadronów pruskich uderzyło na 41 szwadronów nieprzyjaciela. Austriacy zostali rozbici i zmuszeni do odwrotu. Dalsze natarcie powstrzymał ogień sojuszniczej piechoty.

W międzyczasie prawe skrzydło pruskie – 6 batalionów wyborowej piechoty – uderzyło na centrum austriackie, zostało ono jednak zatrzymane celnym ogniem artylerii na 150 kroków od linii sojuszniczej. Następnie do kontrataku ruszyło pięć kompanii grenadierów austriackich, którzy ostatecznie odrzucili przeciwnika. Wojska pruskie poniosły bardzo ciężkie straty, a wśród zabitych był brat królowej, książę Albrecht. Fryderyk rzucił do natarcia drugą linię, podczas gdy rozbite oddziały pierwszej przeszły do tyłu i porządkowały szyki.