Flota była gotowa w połowie lata. W jej skład wchodziły także użyczone przez flamandzkich sprzymierzeńców WilhelmaN.A.M. Rodger, The Safeguard of the Sea, s. 33. ostrodenne, szybkie i zwrotne łodzie bezpokładowe o jednym prostokątnym żaglu i kilkudziesięciu (do 30) wiosłach. Długość ich wynosiła 12–24 m, szerokość 4–5 m, wysokość burty 1,2–1,7 m, zanurzenie 0,5–1,2 m. Jednostki te miały 10–20 ton wyporności, a załogi składały się z 30–50 żeglarzy-wojownikówP.G. Foot, D.M. Wilson, Wikingowie, s. 196.. Do eksploatacji wchodziły też w tym właśnie czasie większe jednostki jednomasztowe i jednopokładowe, zwane nefami. Niektórzy historycy przypuszczają, że tego typu była Mora, flagowy okręt WilhelmaP.G. Foot, G.M. Wilson, Wikingowie, s. 196, E. Simpson, The Vikings in England and Scotland, s. 10..
Prawie do końca września obawa przed silną flotą anglosaską i przeciwne wiatry zatrzymywały flotę inwazyjną po kontynentalnej stronie Kanału. Wilhelm musiał być dobrym organizatorem i wodzem, skoro potrafił narzucić dyscyplinę niesfornym baronom. Zwłoka ta miała obrócić się na jego korzyść. Oto Tostig, działający w sojuszu z królem norweskim Haraldem Hardraadą, pojawił się na czele 17 drakkarów z Orkadów u wybrzeży Sandwich.