Król Harold ruszył natychmiast przeciwko bratu, ale ten – wzmocniony posiłkami z okolicznych portów – pożeglował na północ. Przez jakiś czas pustoszył wybrzeża Northumbrii, aż pokonany przez Edwina, earla Mercji i Morkara, earla Northumbrii, schronił się wiosną 1066 roku u przyjaznego mu króla Szkocji Malcolma.
Harold oczekiwał na południowym wybrzeżu, koło wyspy Wight, inwazji normandzkiej. Oczekiwanie przedłużało się, a północne wiatry gwarantowały spokój. W tej sytuacji król rozpuścił w lipcu fyrd i wycofał się z flotą do Londynu. Nagle napłynęły alarmujące wieści z północy: 300 okrętów norweskich i orkadzkich (9000 ludzi) pod wodzą Haralda Hardraady, wspomaganego przez Tostiga i SzkotówG.M. Marwick, Harold Godwinson, s. 26., najechało ponownie Northumbrię. 20 września Hardraada rozbił siły Edwina i Morkara pod Fulford, wkroczył do Yorku, wziął zakładników i kontrybucjęP. Zumthor, Wilhelm Zdobywca, s. 160.. Odpowiedź Harolda była błyskawiczna: rankiem 25 września odbił York i stanął naprzeciw norweskich wikingów pod Stamford Bridge. Nie jest pewne, czy Harold znał wcześniej plany Hardraady, ale Wilhelm był z nimi przypuszczalnie zaznajomionyN.A.M. Rodger, The Safeguard of the Sea, s. 32.. Całodzienne starcie zakończyło się świetnym zwycięstwem anglosaskich huskarlów.