Rok ten jest zresztą przełomem w działaniach wojennych, wojska radzieckie były już na terytorium Polski a przez to wzmogła się też intensywność działania partyzantki, w której brali udział strażacy.

Powojenna działalność straży w Pęcławicach to przede wszystkim starania o pozyskanie sprzętu i budowę remizy z prawdziwego zdarzenia. Lata 50 i 60 były latami rozkwitu dla straży w Pęcławicach. W tym czasie jednostka posiadała najwięcej członków i mogła się pochwalić wieloma skutecznymi akcjami. Do najważniejszych działaczy w tym czasie można zaliczyć Franciszka Chrząszcza, Stanisława Korcyla, Mariana Opalę (syna Jana) i Edwarda Korcyla. Ten ostatni rozpoczął działania zmierzające do pozyskania nowego sztandaru (odebrany w 1977 roku podczas 60-lecia i używany do chwili obecnej) oraz do budowy remizy OSP.

Lata 80 i początek 90 to chwila kryzysu dla straży w Pęcławicach. W działalności jednostki mało jest jasnych punktów, więcej jest natomiast zdarzeń przykrych. Jednak mimo tego udało się doprowadzić do finału budowę remizy, która oddano do użytku w 1997 roku. Wtedy też zresztą straż przeżyła „renesans” za sprawą m.in. Krzysztofa Opali (potomka Jana). Pęcławscy strażacy zaczęli z powodzeniem startować w zawodach sportowo-pożarniczych, odnosząc nieznaczne sukcesy.