i .. Najprawdopodobniej do takich przemyśleń doprowadziła go obserwacja , misjonarza Metysów i wikariusza generalnego archidiecezji Saint Boniface, który przed bitwą wyspowiadał chętnych, odprawił mszę i udzielił komunii, a podczas starcia stał w komżyWedług jednej z relacji wódz Indian wspomniał o Manitu ubranym w czarne szaty, co nie zgadza się ze wzmianką o komży, która jest koloru białego. Patrz: . na wozie ustawionym w samym środku taboru, trzymając w rękach krzyż i zagrzewając Metysów do walki.
Zmęczeni Siuksowie ustąpili z pola bitwy, aby zająć się rannymi i uzupełnić zapas amunicji. W dodatku wówczas rozpętała się burza z piorunami, a nad prerią zaległa mgła uniemożliwiająca prowadzenie ostrzału obu stronom.
14 lipca Chcąc połączyć się z główną grupą, Metysi z taborem zaczęli uporządkowany odwrót, w trakcie którego byli nękani przez Siuksów. Oddział posuwał się w czterech kolumnach wozów, gotowy w każdej chwili do ustawienia z nich obronnego kwadratu.
Po 5 godzinach bitwy Siuksowie spróbowali ostatni raz szarży na umocnione pozycje wroga, ale nie zdołali przedrzeć się przez podwójny rząd wozów i linię okopanych Metysów.