z sieci neuronowych), jednak nawet tak prosta funkcja pozwala na grę na bardzo wysokim poziomie; w szachach główny problem nie leży w ocenie pozycji, lecz w przeszukiwaniu drzew możliwości ruchów.
Funkcje oceny pozycji zawodzą gdy sytuacja na szachownicy zmienia się gwałtownie z ruchu na ruch, gdy np. właśnie trwa wymiana figur lub realizowana jest jakaś kombinacja szachowa. Stąd powstało pojęcie stanów wyciszonych (quiescent) i horyzontu zdarzeń. W stanie wyciszonym na szachownicy toczy się powolna walka pozycyjna, a warty do wzięcia pod uwagę horyzont zdarzeń jest bardzo rozległy, tzn. rozstrzygające posunięcie nie nastąpi w dającej się łatwo przewidzieć przyszłości. W takiej sytuacji większą rolę odgrywają funkcje oceny pozycji niż próby obliczania możliwych wariantów.
W stanie niewyciszonym gra w oparciu o funkcje oceny może z kolei prowadzić do całkowicie błędnych decyzji. W skrajnym wypadku, gdyby program miał ustawiony zbyt krótki horyzont zdarzeń i brał pod uwagę tylko chwilową ocenę pozycji jego koniec może przypaść akurat w chwili kiedy trwa wymiana hetmana za hetmana i jeden z nich już został zbity, drugi natomiast jeszcze nie.