Nie miało to jednak większego znaczenia, bowiem w międzyczasie nauczyli się budować duże statki wielorybnicze, co więcej wyposażone w specjalne piece do wytopu oleju na otwartym morzu. Wprawdzie wojna 1812 roku miała dla wielorybnictwa katastrofalne skutki, ale kwakrzy z Nantucket podnieśli się po tej klęsce bardzo szybko. Już w 1819 roku zapuszczali się na słabo zbadany Pacyfik. Miało to też ujemne skutki – podróże wielorybnicze wydłużyły się z ok. 9 miesięcy do 2–3 lat. W okresie największego rozkwitu wielorybnictwa Nowej Anglii Amerykanie mieli na morzach i oceanach całego świata 735 statków wielorybniczych, w większości wyprodukowanych w Nantucket i New Bedford.
Organizacja statku wielorybniczego thumb|300px|Statek wielorybniczy „Essex” A – kabiny kapitana i oficerów B – pomieszczenia na śródokręciu C – komora do cięcia tłuszczu wieloryba D – kubryk E – ładowniaMarynarz na statku wielorybniczym nie dostawał pensji, a jedynie coś, co w żargonie marynarskim nazywano „dolą” – był to z góry ustalony procent od zysku. Wszelkie dodatkowe wydatki marynarza w czasie rejsu potrącano z doli. Przeciętnie płaca taka wynosiła około kilkuset dolarów za dwa lata pracy. W przypadku chłopca kabinowego (pełniącego rolę pomocnika stewarda) mogła to być 1/198 ceny uzyskanej ze sprzedaży oleju, czyli około 100–150 dolarów.