Od samego rana 6 września dywizja prowadziła ciężkie walki, odrzucając natarcie niemieckiej 4 Dywizji Lekkiej pod Wróblowicami. Pod wieczór do dywizji dotarł rozkaz dowódcy Armii gen. Kazimierza Fabrycego odwrotu nad odległą o 40 km Wisłokę, osłaniając główny szlak komunikacyjny na Lwów, który był osią działania niemieckich wojsk XXII Korpusu gen. Ewalda-Henryka von Kleist-Schmenzina. Rozkaz ten wykonano nie dbając o losy odsłanianego w ten sposób prawego skrzydła (zajmowanego przez GO Boruta), które nawet nie zostało powiadomione o tak brzemiennej w konsekwencje decyzji Dowództwa Armii. Do świtu 7 września trwało zbieranie pułków, a wymarsz nastąpił w biały dzień. W kilka godzin później maszerujące pułki zostały zaskoczone pod Tuchowem przez niemiecką 4 DLek., która rozbiła lub rozproszyła trzy bataliony piechoty z 17 i 38 pułków piechoty. Dowódca 24 DP z tego powodu popadł w stan całkowitej depresji i utracił zdolność efektywnego dowodzenia oddziałami. W rezultacie zrezygnował z dowodzenia, tłumacząc się złym stanem zdrowia i oddał je w ręce dowódcy piechoty dywizyjnej płk. Bolesława Schwarzenberg-Czernego. 8 września dywizja zamiast bronić Wisłoka rozpoczęła odwrót za San, kierując się na Frysztak i Strzyżów. 9 września za samowolną zmianę rozkazów płk B.