Korzystając z siły oraz impetu szarży, setce rycerzy udało się przedrzeć przez oddziały wroga i dołączyć do Roberta z Vieux-Ponts, który zbyt późno powrócił z Al-Asaribu, aby wziąć udział w batalii. Wspólnie uciekli do Antiochii. Później wymknął się z pola bitwy jeszcze Renald Mazoir z kilkoma rycerzami, którzy dotarli do pobliskiego miasteczka położonego na równinie. Spośród wojsk antiocheńskich nikt więc nie uszedł z życiem. Roger zginął w otoczeniu swoich rycerzy, którzy w końcowym etapie bitwy skupili się wokół niego. Walki ustały dopiero w południe. Miejsce bitwy łacinnicy nazwali Ager Sanguinis, czyli Krwawym PolemWilhelm z Tyru, XII, 9-10, s. 523-526..
Skutki bitwy i późniejsze wydarzenia Zwycięstwo Ilghaziego wsławiło go w świecie islamu, jako pierwszego wodza od długiego czasu, który zadał łacinnikom tak poważną klęskę. Natychmiast po rozdzieleniu łupów między swoich żołnierzy opuścił pobojowisko i udał się w pościg za uciekinierami. Zdołał dopaść Renalda Mazoir, lecz tak zaimponował on Ilghaziemu swoją dumną postawą, że ten darował mu życie. Niemniej jednak pozostałych rycerzy Turcy zabili na miejscu. Pojmanych w bitwie jeńców zaprowadzono do Aleppo, gdzie zostali zamęczeni na śmierć na ulicach miasta.