Zarówno wysokie temperatury, jak i brak zapasów wody spowolniły marsz krzyżowców. Sprawiło to, że postanowili oni skierować swoje oddziały ku Hittin, gdzie liczyli na zdobycie zapasów wody. Uniemożliwiło to uderzenie Saladyna na trzon armii chrześcijańskiej, która kilkakrotnie zmuszona była odtwarzać szyki. Konnica Taki ad-Dina w międzyczasie zablokowała drogę do Hittin. Gwidon zatem wydał rozkaz rozbicia obozu na noc 5 km przed Hittin, mając zamiar kontynuować marsz oraz walkę nazajutrz. Z uwagi na ciągłe zagrożenie ze strony muzułmańskiej armii, piechota pozostawała w szyku bojowym całą noc.
4 lipca Nad ranem Saladyn zakończył zamykać pierścień okrążenia wokół oddziałów Gwidona. Straż przednia została zaatakowana przez Taki ad-Dina, a na straż tylną Baliana uderzyła turkmeńska jazda Kukburiego. Ten zmasowany atak muzułmański wywołał panikę piechurów, którzy w poszukiwaniu wody pitnej uciekali, przez Rogi Hittinu, ku jezioru Genezaret. Balian z Ibelinu zdołał wydostać się z okrążenia ratując część swoich oddziałów. Chcąc przełamać okrążenie straż przednia dowodzona przez Rajmunda z Trypolisu uderzyła na mameluków. Muzułmanie jednak rozstąpili się i atak ciężkiej kawalerii poszedł w próżnię, a następnie zamknęli okrążenie, odcinając piechotę frankijską od jazdy.