Augustyn w swojej relacji stwierdził, że morderstw tych dokonali członkowie Schlegetes Schwarze Hand (Czarna Ręka Schlägetera), której przywódcą był Albert Schlägeter z Łącznika. Augustyn znał dobrze sytuację panującą w Smolarni, bo utrzymywał bliskie kontakty z wieloma mieszkańcami, a ponadto kolportował tam polskie gazety nawet jeszcze w czasach hitlerowskich. Należy jednak podkreślić, że na terenie plebiscytowym przepełnionym emocjami zdarzały się również niewinne ofiary wśród Niemców. Smolarnia podczas plebiscytu nie tworzyła odrębnego obwodu do głosowania, ale stanowiła wspólny z Dziedzicami. Wyniki głosowania przyniosły zwycięstwo dla niemieckiej strony. Za Niemcami oddało w tym obwodzie swoje głosy 541 osób, a za Polską 321.
W latach 30. i 40. XX w. znajdujący się w pobliżu wsi obwód leśny należący do hr. Tiele-Wincklera określany był nadal urzędowo jako dziedzicki las serwitutowy (Servitutwald Sedschütz). Jego ogólna powierzchnia wynosiła w 1937 r. 617 ha, w tym było tylko 4 ha gruntów ornych, 27 ha łąk, 578 ha lasu itp. Składały się na ten obwód również pomieszczenia dworskie, staw i ogród.