John uczęszczał więc najpierw do ekskluzywnej szkoły w Harrow, by później rozpocząć studia na New College w Oksfordzie.
W 1890 John został adwokatem, nie przystąpił jednak do zawodu, oddając się raczej pasji literackiej i podróżowaniu. Podczas jednego z wyjazdów poznał, nieznanego jeszcze w świecie artystycznym, Josepha Conrada, wówczas pierwszego oficera na kliprze pasażerskim „Torrens”. Galsworthy pomógł mu postawić pierwsze kroki na angielskiej ziemi, a także sportretował go w noweli Równikowy pas ciszy.
Pochowany na cmentarzu w Highgate w północnym Londynie.
Osobowość Galsworthy’ego Niezależnie od oceny twórczości literackiej, wspomnienia o Johnie Galsworthym przedstawiają go jako osobę empatyczną i altruistyczną. Zdaniem biografów, współczucie pisarza dla wykreowanych przez siebie postaci szło w parze z miłością bliźniego w realnym życiu. Polski filolog Roman Dyboski, który miał okazję osobiście poznać Galsworthy’ego w 1930 podczas kongresu Pen Clubu w Warszawie, oznajmił wręcz, że „wielkość jego geniuszu pisarskiego” odpowiadała „wielkości człowieka”.