Z tych trudnych początków Izrael został wyzwolony przez Mojżesza, którego zadaniem było wybawić lud, nadać Prawo i wprowadzić do ziemi obiecanej – krainy „mlekiem i miodem płynącej” (Pwt 27,3; Ez 20,15). Mojżesz stał się „zbawicielem Izraela”, jak go nazywa Talmud (por. Sota /Naszim/ 12b (zob. 11b i 13a); Sanhedryn /Nezikin/ 101b). Odkupił swój lud z materialnego ucisku i politycznej niewoli, ale także z niewiedzy i niewoli duchowej. Był zarazem przewodnikiem i przywódcą, prawodawcą i prorokiem Izraela. Jego misja była podwójna, dotyczyła ciała i ducha. Jak wskazał J. Klausner, ten „odkupieńczy dualizm… w sposób niepodważalny wycisnął swą pieczęć na odkupicielu przyszłości, oczekiwanym Mesjaszu”.

W ciągu wieków, historia judaizmu zna kilka przypadków ogłoszenia jednego z duchowych autorytetów mesjaszem. W XVIII wieku w Polsce wyrósł frankizm, który za mesjasza uznał Jakuba Franka.

W chrześcijaństwie, powstałym w łonie judaizmu, od początku nadzieję mesjańską próbowano oczyścić z elementu politycznego i narodowościowego.