Świątynię oddano ewangelikom, a klasztor zmieniono na magazyny i szkołę dla dzieci żołnierzy.
Po wypełnieniu indagandy, władze pruskie przystąpiły do planowania rozbudowy miasta. Skąpość źródeł sprawia, że odtwarzanie tych planów jest bardzo trudne, jednak zasadniczo przyjmuje się obecnie, że Poznań miał się rozwijać głównie w kierunku zachodnim. Wytyczono tam szeroką al. Wilhelmowską (dziś al. Marcinkowskiego), pl. Wilhelmowski (dziś pl. Wolności) oraz na zniwelowanej Muszej Górze (nazwa pochodzi od rodu Muszyńskich – właścicieli folwarku, który w XVI w. znajdował się na wzniesieniu. Wytyczono również Bergstrasse (ul. Podgórną). Wilhelmowska, która była szeroką aleją wysadzaną drzewami, oraz podobnie zaprojektowany pl. Wilhelmowski stanowiły oś, wzdłuż której powstać miała reprezentacyjna dzielnica dla pruskich urzędników, nazywana wówczas Górnym Miastem. Miały się przy nich wznosić jednopiętrowe kamienice z ogrodami na tyłach. Rozmiary samego placu podyktowane były wymaganiami armii. Miał być on na tyle duży, aby można było na nim ustawić pułk piechoty w szyku rozwiniętym do przeglądu.