Ignacy Jabłonowski i Józefa z Przyjemskich mieli dwóch synów oraz córkę Mariannę, którą wydano za Ignacego Przyjemskiego. Takie związki rodzinne zdarzały się w ówczesnej Polsce, chodziło o zachowanie majątku „w rodzinie”. Ignacy Przyjemski był starostą łomżyńskim, następnie uzyskał urząd podkomorzego łomżyńskiego. Przyjemski w posagu otrzymał dobra mianowskie. Tak, więc został kolejnym dziedzicem dóbr Mianowo. Przyjemski zmarł przed 1783 rokiem, ponieważ w tymże roku właścicielką Mianowa tytułuje się podkomorzynę Przyjemską (Mariannę z Jabłonowskich). Ignacy Przyjemski i Marianna z Jabłonowskich nie zostawili potomstwa i Mianowo wróciło do rodziny Jabłonowskich. Wieś objął Stanisław Jabłonowski, brat wdowy po Przyjemskim. Był on komornikiem ziemskim zambrowskich i posłem na Sejm Wielki. Po upadku Rzeczypospolitej, w czasach Księstwa Warszawskiego, szlachta wybrała go na sędziego apelacyjnego, zmarł w 1813 roku. Jego żona ufundowała tablicę z czarnego marmuru z herbem Grzymała oraz Rawicz, którą można oglądać w kościele w Andrzejowie.
W tym czasie była to średniej wielkości miejscowość, w 1827 roku liczyła 22 domy i 181 mieszkańców.