Pozostała tylko miejsce, w którym był pomnik oraz tablica z listą poległych, która znajduje się w izbie pamięci w Szkole Podstawowej w Rusi.

W nieznanych okolicznościach kilku Warmiaków zesłano do pracy na wschodzie (m.in. Franciszka Dziewulskiego – zginął 24 marca 1945, mimo że dobrze posługiwał się językiem rosyjskim). Jesienią 1944 zaczęli przybywać do Rusi uciekinierzy z Gołdapi, Olecka i Ełku. Gdy front się zbliżył, władze hitlerowskie nie wydawały zezwoleń na opuszczenie wsi. Ewakuację zarządzono, gdy w okolicy słychać było już odgłosy armatnich wystrzałów. Ewakuacja odbywała się w mrozie, na zatłoczonych drogach, ostrzeliwanych przez radzieckie samoloty. Mieszkańcy Rusi uciekali furmankami na północ w kierunku Zalewu Wiślanego. Po wkroczeniu Rosjan, pozostałe we wsi kobiety, dzieci i starców spotkały grabieże, gwałty i rozstrzeliwania. Jedną z pierwszych ofiar był bartąski proboszcz – Otto Langkau (1871–1945). Postrzelony 22.01.1945 roku, pochowany kilka dni później w kościele. Do dziś w tym miejscu znajduje się tablica upamiętniająca to miejsce. Nazwiska ofiar umieszczono na pamiątkowej tablicy w kościele w Bartągu.

Podczas epidemii dżumy w latach 1708–1711 zginęło wielu mieszkańców wsi (w sumie na Warmii zaraza pochłonęła ponad 12 tysięcy ofiar).