Ze względu na poglądy pisarza i fakt jego pobicia, powieść czasem interpretowano jako wyraz odwetu wobec sanacjiJerzy Rurawski, Tadeusz Dołęga-Mostowicz, Warszawa 1987.. Jednak sam autor temu zaprzeczał i sprzeciwiał się odnoszeniu fabuły do bieżącej polityki. Już w maju 1931 na łamach lewicowych i sympatyzujących z sanacją „Wiadomości Literackich” wyjaśnił, że „powieść ta jest próbą literackiej syntezy psychiki powojennego społeczeństwa polskiego” poprzez użycie formy literackiej, którą sam nazwał „satyrą podskórną”, dzięki której „powieść utrzymuje się na krawędzi między obrazem realistycznym a karykaturą”.

Podkreślił również, aby nie odczytywać powieści jako krytyki ówczesnego rządu: Nadto stwierdzam, że „Karjera Nikodema Dyzmy” nie ma absolutnie żadnej tendencji politycznej i że akcja jej toczy się w czasie nieokreślonym. Więc może dziś, może za lat dwadzieścia, a może nawet przed majem 1926 r.

Pisarz sprzeciwiał się „mierzeniu wszystkiego, nie wyłączając literatury, obmierzłą miarką polityki danego dnia”.