Prace posuwały się szybko i gotowa maszyna oblatana została 22 września 1961 roku. DHC-4 wyposażony w silniki T64-GE4 spędził blisko 300 godzin w powietrzu. Wyniki prób okazały się być na tyle dobre, iż samolot, lecąc na jednym silniku, był w stanie przekroczyć swoją prędkość maksymalną.
W nowym projekcie przeznaczonym dla amerykańskiej armii sięgnięto po sprawdzone rozwiązania. Nowa konstrukcja miała kadłub wydłużony o 2 metry w porównaniu do Caribou. Zastosowano nowe usterzenie w kształcie litery T. Wydłużony i nieznacznie poszerzony kadłub pozwalał na przewiezienie ładunku o objętości 48,59 m³. Samolot dysponował również dodatkową przestrzenią do potencjalnego wykorzystania nad tylna rampą o objętości 7,69 m³. Zastosowano sprawdzone silniki T64, ale w nowej, mocniejszej wersji GE-10. Właściwości STOL osiągnięto dzięki bardzo bogatej mechanizacji płata. Skrzydło, na całej jego rozpiętości, wyposażone było w dwuszczelinowe klapy. Ich zewnętrzne części, wychylając się różnicowo pełniły funkcje lotek. Na górnej powierzchni skrzydeł, w ich środkowej części, zamontowane były wychylane hydraulicznie spojlery. Ich praca w powietrzu wspomagała działanie lotek, a na ziemi pełniły klasyczną funkcję hamulców aerodynamicznych.