Kozaków wyparła dopiero polska czeladź obozowa zagrzewana do ataku osobiście przez króla i prowadzone przez jezuitę Stefana Lisieckiego, franciszkanina Rościszewskiego (byłego żołnierza) 200 dragonów oraz niedoszłego hetmana Kozaka Semena Zabuskiego, który walnie przyczynił się do wyparcia nieprzyjaciela z cerkwi panującej nad polskim obozem. Według Franciszka Rawity-Gawrońskiego, nieprzyjaciel przeprowadził dwadzieścia nieudanych szturmów na obóz i stracił kilka chorągwi. Około południa, lub wczesnym popołudniem, przybył posłaniec od Islam Gereja III z wiadomością o przyjęciu przez chana propozycji podjęcia rozmów pokojowych. Do pisma chana dołączony był również list Chmielnickiego do króla Jana Kazimierza.
Pertraktacje