Matylda zabrała klejnoty Demidowa i udała się do Paryża.
O te klejnoty, które pierwotnie miały być wianem Matyldy i zostały przed ślubem sprzedane narzeczonemu przez ojca Matyldy, Hieronima, toczyły się potem długoletnie procesy - Demidow nigdy ich nie odzyskał.
Od 1847 Matylda mieszkała w Paryżu wraz z kochankiem, hrabią Emilianem de Nieuwerkerke, sławnym rzeźbiarzem. Zaprzyjaźniła się z królem Ludwikiem Filipem i jego rodziną - robiła później kuzynowi Napoleonowi III dzikie awantury za to, że skonfiskował majątek rodziny orleańskiej - i doszła do wielkiego znaczenia za panowania kuzyna i później w III Republice. Prowadziła mianowicie salon literacki, w którym spotykali się pisarze i politycy paru pokoleń i o różnych zapatrywaniach politycznych, tacy jak Gustave Flaubert, Ernest Renan, Théophile Gautier, Hippolyte Taine i bracia Goncourt, a później Guy de Maupassant, Pierre Loti i Anatole France. Matylda znana była z osobistej odwagi i prawdomówności. Zapytana, dlaczego jest bonapartystką, odrzekła - gdyby nie było Napoleona I, prowadziłabym dziś stragan z pomarańczami na ulicach Ajaccio. Gdy Napoleon III wyruszał na zgubną wojnę 1870, powiedziała mu: „Spójrz na siebie w lustrze, czy wyglądasz jak żołnierz?”.