Sezon 2010/2011 nie należał do zbyt udanych dla kieleckich szczypiornistów. W Lidze Mistrzów los przydzielił kielczan do grupy A zgodnie określanej najsilniejszą grupą w historii tych rozgrywek. W tak zwanej "grupie śmierci" oprócz Kielc znalazły się: THW Kiel, Barcelona Borges, Rhein-Neckar Löwen, Celje Pivovarna Laško i Chambéry Savoie HB. Pomimo wielkich oczekiwań podopieczni Bogdana Wenty zajęli ostatnią lokatę w grupie zdobywając zaledwie 4 punkty. Inaczej było na krajowych parkietach – od maja 2009 roku kielczanie zaliczyli serię 53 meczów bez porażki. Tak też było 20 marca 2011 gdzie w Orlen Arenie odbywał się Finał Pucharu Polski pomiędzy Vive Targi Kielce i Orlen Wisłą Płock. Mistrzowie Polski nie dali żadnych szans gospodarzom wygrywając aż 35:22 (19:9). Nic nie wskazywało na to, co się później stało – 3 kwietnia 2011 roku doszło do pierwszej przegranej po prawie dwóch latach – porażka 29:32 z odwiecznym rywalem Orlen Wisłą Płock we własnej hali w ostatnim meczu rundy zasadniczej. Następnie przyszedł czas na finały Mistrzostw Polski, w których pierwszy mecz przed własną publicznością kielczanie rozstrzygnęli na swoją korzyść natomiast w drugim, ulegli podopiecznym Larsa Walthera po dogrywce 30:32.