Drużyna Vive pojechała do Płocka z nastawieniem, że przynajmniej jeden mecz musi wygrać, jednak nie przełożyło się to na wyniki spotkań i w rezultacie przegrała rywalizację o Mistrzostwo Polski w stanie 1:3.
Władze klubu z prezesem Bertusem Servaasem na czele nie pozostały obojętne wobec zaistniałej sytuacji. Już trzy dni po ostatnim meczu finałowym podjęto ostre decyzje. Rafał Gliński, Witalij Nat, Paweł Podsiadło, Henrik Knudsen, Kazimierz Kotliński, Daniel Żółtak i Mirza Džomba znaleźli się w grupie zawodników, którzy mieli poszukać sobie nowych klubów, a tym, którzy pozostali obniżono kontrakty – według nieoficjalnych źródeł o 15%. Jedyną osobą, która nie zgodziła się warunki postawione przez klub był Mariusz Jurasik. Prezes podjął zatem decyzję o sprowadzeniu nowego prawoskrzydłowego, którym okazał się Islandczyk – Þórir Ólafsson z niemieckiego TuS Nettelstedt-Lübbecke. Po kilku dniach doszło ponownie do rozmów Bertusa Servaasa z Mariuszem Jurasikiem, który zgodził się grać dalej w VTK za połowę wartości kontraktu.