Jednocześnie Niemcy zaatakowali bazę „Kobielne”. Oddziały AK pod dowództwem „Bruzdy” i spadochroniarze radzieccy bronili jej wspólnie, a 14 sierpnia opuścili bazę. „Bruzda” przeszedł ze swym oddziałem w okolice Giełczyna koło Wizny, tam też doszło do kontaktu z wojskami radzieckimi. Oddział został doprowadzony do sztabu 81 Korpusu 49 Armii stacjonującego w Długołęce, i tam rozbrojony, sam zaś „Bruzda” i jego adiutant „Bystry” zostali aresztowani przez funkcjonariuszy SMIERSZ.

Konspiracja powojenna „Bruzda” i „Bystry” uciekli z niewoli około 26 sierpnia i nawiązali kontakt z dowództwem Okręgu Białostockiego. „Bruzda” został ponownie inspektorem Inspektoratu III Łomżyńskiego, odznaczono go też Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari.

Do stycznia 1945 roku „Bruzda” ukrywał się w okolicach Zambrowa i Tykocina. NKWD prowadziło działania mające na celu jego ponowne aresztowanie. Pozyskało do współpracy byłych żołnierzy „Bruzdy” – „Papierosa” – Wacława Mieleckiego i „Huzara” – Hipolita Waniewskiego. Ten ostatni, ranny w czasie potyczki pod Boguszkami 2 lipca 1944, był opatrywany przez Franciszkę Ramotowską „Iskrę”. W styczniu 1945 roku rozpoznał „Iskrę” w Białymstoku i wskazał ją NKWD.