Podczas służby wyróżniał się wysoką skutecznością, spowodowaną znakomitym przyswojeniem reguł panujących na dworze oraz zdobywaniem informacji drogą znajomości prywatnych, czy przez przekupstwo. Był też jednym z pierwszych Polaków stosujących szyfry w korespondencji dyplomatycznej. Z placówki odwołany został na własną – od dłuższego czasu artykułowaną – prośbę, po krótkim rekonesansie dyplomatycznym powracając w 1532 r. do Polski.

Wróciwszy do Polski, skupił się na działalności duszpasterskiej. Do jego obowiązków należała przede wszystkim walka z szerzącym się protestantyzmem (sam był zwolennikiem reformacji katolickiej, ale według koncepcji Erazma z Rotterdamu). Dotąd przez cały czas pełnił obowiązki proboszcza gdańskiej parafii mariackiej, a później od 1530 r. biskupa chełmińskiego i od 1537 r. biskupa warmińskiego. Do zadań dyplomatycznych powrócił już tylko incydentalnie, uczestnicząc w poselstwie do króla Ferdynanda I Habsburga we Wrocławiu, gdzie negocjowano kontrakt małżeński Zygmunta Augusta i arcyksiężnej Elżbiety.