thumb|250px|Zeus i Ganimedes. Starożytni Grecy nie uważali orientacji seksualnej za społeczną tożsamość, tym samym używane terminy homoseksualizm czy heteroseksualizm w odniesieniu do Greków nie oznaczają, jak współcześnie, tożsamości seksualnej, ale określają bardziej aktywność seksualną. Starożytni Grecy nie rozróżniali popędu płciowego skierowanego do kobiety od pożądania do mężczyzny (dorosłego lub częściej dorastającego – pederastia). Było to uwarunkowane normami bazującymi na tożsamości płciowej, wiekiem oraz klasą społeczną. Dorosły mężczyzna, w zależności od swoich preferencji seksualnych, mógł mieć pasywnego kochanka płci męskiej, pod warunkiem, że był on od niego młodszy i nie osiągnął dojrzałości społecznej. Wskazane było, aby ten starszy był też przewodnikiem duchowym i intelektualnym młodszego. Taki związek greckie poglądy pedagogiczne uważały nawet za bardzo wskazany dla młodego mężczyzny. (Vernant, Foucault, Dover). Być może wynika to z niezwykle silnego androcentryzmu tej kultury. Było natomiast źle widziane, gdy mężczyzna dorosły wiązał się ze starszym od siebie lub gdy nie potrafił zakończyć związku z młodszym, gdy ten osiągał już społeczną dojrzałość. W starożytnej Grecji potępiano bezżenność i bezdzietność. Nie mniej zachowały się zapisy historyczne świadczące o takich parach.