W momencie ponad 40 stopni przechyłu, prom ostatecznie oparł się o nabrzeże, co uratowało go przed zatonięciem. Izba Morska w Szczecinie po tym wypadku przeprowadziła proces zakończony czasową degradacją kapitana i starszego oficera uznając, że popełnili poważne błędy podczas rozładunku, wskutek czego opracowany i zamontowany przez norweskiego konstruktora system antyprzechyłowy o mało nie zatopił promu. Izba zaleciła, aby starsi oficerowie przeszkolili się na Heweliuszu, jak umiejętnie korzystać z systemu. Prom po wyprostowaniu przez dźwig portowy oraz po wypompowaniu wody z niego był ciągnięty przez holowniki do stoczni w Göteborgu. Polskie Linie Oceaniczne za akcję w Ystad, naprawę nabrzeża, holowanie i prace w stoczni zapłaciły 2,7 miliona dolarów. 28 grudnia 1982 r. prom oparł się o nabrzeże przystani w Świnoujściu. 24 listopada 1982 r., o godzinie 18:39 w czasie manewrów wyjściowych z Ystad prom uderzył lewą burtą o wschodnią główkę falochronu wewnętrznego. Przyczyną wypadku były mylne wskazania sygnalizacji przeciążenia układu napędowego oraz błędne manewry kapitana. 28 grudnia 1982 r.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — MF Jan Heweliusz · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.